Przepis na Święta: pieczemy piernik!

To jest wpis sponsorowany.

Zaczął się grudzień. Święta Bożego Narodzenia już za 3 tygodnie, nadszedł więc czas by przetestować przepis na piernik! Poniższa receptura pochodzi z bardzo starego notesu mojej Mamy, która jako młoda dziewczyna zapisywała w nim przepisy swojej Mamy, a mojej Babci. Piernik ten robiłam po raz pierwszy, wyszedł wyśmienity, mimo że nie jest taki typowy mocno korzenny (to pewnie kwestia przypraw). Nam bardzo smakował, Chłopcy na widok upieczonego już ciasta krzyknęli ‚BUŁA’ i mimo, że byli tuż po obiedzie wsunęli jeszcze po kawałku :)

Masz ochotę zobaczyć jak wyglądały nasze zmagania w pracy nas piernikiem??
Zapraszam :)

Składniki:
50 dkg mąki
20 dkg cukru
25 dkg miodu sztucznego
20 dkg margaryny
3/4 szklanki letniej wody
4 jaja
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 łyżki przyprawy korzennej (choć można dodać więcej)
orzechy
rodzynki
Do niewielkiego garnuszka należy wsypać łyżkę cukru i skropić wodą – mieszaj intensywnie, by cukier się nie spalił. Gdy cukier już się zarumieni zalej go wodą i poczekaj aż karmel się rozpuści. Następnie dodaj resztę cukru, miód, margarynę i przyprawę do piernika. Zagotuj, po czym odstaw do przestygnięcia.

W międzyczasie oddziel żółtka od białek. Z białek jak się pewnie domyślasz musisz ubić pianę :DD Jak widzisz tym razem zaopatrzyłam się w odpowiednie urządzenie, które ułatwiło mi pracę nad tym znienawidzonym przeze mnie zajęciem :D

Gdy płynna masa ostygnie (może być letnia), przełóż ją do miski i dodaj: żółtka, mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie zmiksuj.

Następnie delikatnie, mieszając drewnianą łychą wrzuć do ciasta rodzynki, orzechy i pianę z białek. Tortownicę nasmaruj margaryną i wysyp bułką tartą lub wyłóż papierem lub matą do pieczenia.

Wstawi do pieca nagrzanego do 180 stopni i piecz przez około godzinę z termoobiegiem. Pod koniec nie zapomnij sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest już dobre.
Myśmy czekali jak na szpilkach. Misie też :)

I tak oto z surowego ciasta, zrobiło się upieczone :)

Smakowało przednio :) Kubuś* też dostał ;))

Zapraszam Cię do wypróbowania tego przepisu. Smakuje upieczony zarówno na tydzień przed Świętami (tylko pamiętajcie by w odpowiednich warunkach przechować ciasto) jak i dzień przed Wigilią :)

Akcesoria, wykorzystane w dzisiejszym wpisie to:
a znajdziesz je w kolekcji ‚Świąteczna kawa z rodziną‚ w sklepach Tchibo.

*Puchatek oczywiście ;)

(163 Posts)

  • http://www.blogger.com/profile/13217845287837833412 Mandarynkowa Mama

    Agg genialny post! I świąteczny sweterek nawet przywdziałaś :)

    • http://www.blogger.com/profile/04490640369645417699 agg

      No ba, toż to Święta tuż tuż :)

  • http://www.blogger.com/profile/16773049853512900187 blond bunny

    jak smakowicie wygląda ;D ja niestety nie umiem piec ani nie mam piekarnika ;/

  • http://www.blogger.com/profile/16262537252073855695 agula

    Apetycznie wygląda :) My na święta pieczemy zawsze ciasto marchewkowe :)

    • http://www.blogger.com/profile/04490640369645417699 agg

      Podrzuć kiedyś ten przepis. Bardzo lubię ciasto marchewkowe :)

    • ashinka

      Ja też chętnie bym „przygarnęła” sprawdzony przepis na cisto marchewkowe

  • http://www.blogger.com/profile/09737356137951142163 Kruszynka

    Ale pycha musiał być ;)